Czajcie motyw bo jest niezły.
Normalne małżeństwo i ich rocznica ślubu. Mąż wraca z roboty i siada do kolacji, świece łagodna muzyka itp. Żona przygotowała wszystko, smaczną kolację, miłą atmosferę. Na talerzach szparagi i żona mówi
*Wyjątkowo miękkie te szparagi nieprawdaż ? (na co mąż)
#Nie zauważyłem…
*Ponoć szparagi to afrodyzjak
#Pierwsze słyszę…
Żona widząc brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony męża wpada w furię oblewa go winem i zaczyna krzyczeć na co mąż wyjmuję papierosa mimo że ona nie pozwala mu palić w domu. Zapalił… Ona zapłakana w końcu przychodzi i mówi że przeprasza za ten wybuch podchodzi do niego od tyłu i nagle wyłącza go bowiem to robot….
Dzwoni do firmy z której owego robota zamówiła i mówi że chce nowego „bardziej sportowy model” jak to ona określiła po kilkudziesięciu minutach przychodzi dostawa. Zabierają starego dają nowego. Żona zakłada mu obrączkę i włącza. Uaktywnił się… Jedzą przez chwilę w ciszy po czym mąż mówi:
#Bardzo miękkie te szparagi nieprawdaż ?
*Tak rzeczywiście (odpowiada żona)
#Ponoć szparagi to afrodyzjak wiesz ?
*Tak wiem (odpowiada żona uśmiechając się)
*Może chcesz wina ? (pyta)
#Nie dziękuję jutro idę na wspinaczkę nie mogę…
Mąż wstaje podchodzi do żony masuję jej kark mówi aby się odprężyła po czym ją wyłącza siada na kanapie odpala papierosa, otwiera piwo i ogląda telewizję…
~Ghost