Ghost life

10 05 2009

Ghost- człowiek zagadka nie do rozgryzienia potrafi w pełni opanować emocje posiada własne poglądy na świat które nie są w żadnym stopniu wykreowane utartymi stereotypami. Potrafi zmienić się w mgnieniu oka dostosowując się do sytuacji. Posiadający po części cechy Mizantropa.

Z czasem jednak stwierdzam że wszystko to co sprawiało że byłem nie do złamania czyli brak sumienia, oschłość, zero emocji powoli zanika. Co prawda to dopiero się zaczyna ale już zaczynam dostrzegać zmiany, kamień którym jestem zaczyna powoli się kruszyć. Nie mam pojęcia czemu tak się dzieje i nie wiem też czy to dobrze czy źle zobaczymy co z tego wyjdzie. Może to tylko chwilowe a może tak miało być ? Nie wiem i też do końca nie wiem czy chcę wiedzieć…

~Ghost





Zajawka

7 05 2009

Bolą nogi bolą pocięte, poobijane, spuchnięte lecz nie ma co przestawać jeździmy dalej bo o to w tym chodzi może i boli ale z czasem zobaczysz efekty. Stara zajawka powróciła i mam nadzieję że na dobre bo kręci mnie to jak mało co. Oprócz spędzania wolnego czasu w sportowym trybie to poznałem kilku ciekawych ludzi. Zaczęła się szkoła lecz to nie przeszkadza czas na deske znajdę zawsze i tak ma być!

Nie kasa i łańcuchy liczy się to co umiesz
I nie musisz udowadniać ludziom swojej wartości
Bo oni zawsze będą zazdrościć
Siły, odwagi by chcieć w życiu coś stworzyć
Przekroczyć siebie i nie zejść z wybranej drogi
To jest styl, flow, orginalność
I dużo pracy tu nic nie ma za darmo

Tak więc deski w dłoń i jazda ;)

~Ghost





Kleisz albo pojmiesz jak cię wciągnie…

24 04 2009

Państwo robi nas w chuja niby to jest nasz kraj nasze państwo lecz władza działa w taki sposób abyśmy my zwykli szarzy mieszkańcy ledwo wiązali koniec z końcem. Własna mała firma ?? zapomnij człowieku prędzej zbankrutujesz i wpadniesz w zadłużenie podatki czynsze i inne opłaty sprawiają że nie starczy ci na wyżywienie rodziny a co dopiero mowa o życiu na jakimś tam poziomie. Podam przykład taki: Chore dziecko rodzice nie mają pieniędzy na leczenie sprawa trafia do telewizji i to my inni ludzie pomagamy tym rodzicom państwo robi chuja w tej sprawie a na dodatek okrada to chore dziecko i rodziców bowiem wysyłając sms’y państwo pobiera od nas podatek 22% ładnie co nie ? No to teraz inny przykład: jest mnóstwo bezdomnych albo bezrobotnych którzy chcieli by ale nie dają rady aby wyżywić rodzinę znajdują się na szczęście ludzie którzy wspomagają biednych piekarz któremu zostanie kilka chlebów itp. itd. gdy to rozda i nie odprowadzi podatku od darowizny to go państwo tak upierdoli że sam będzie prosić o kawałek chleba… czy to jest normalne ? Czy tak powinno wyglądać państwo ? Płacimy na służbę zdrowia i ubezpieczenie i co z tego ? Jak przychodzi co do czego to mówią pocałuj nas w dupę a ty jęczysz z bólu no chyba ze masz kasę i stać cię na leczenie to wtedy są tacy pomocni że ja pierdolę. Tak więc pierdolę takie państwo pierdole taki kraj w żaden sposób się z mim nie utożsamiam do puki nic się nie zmieni.

Teraz troszkę z innej beczki. Słonko świeci jest ciepło życie na całego relaks naturalny luz coś w stylu slow motion asfalt i deskorolka do tego fajne towarzystwo. Trzeba coś robić w wolnych chwilach tak więc sk8 or die trochę ruchu i wysiłku a potem moje myśli zwalniają tępa następnie miód i mięta i tak można codziennie. Kończę te wywody i pamiętajcie życie jest zajebiste a jak boli to znaczy że żyjesz ;)

~Ghost





Yoo

14 04 2009

Co by się nie działo trzeba iść do przodu a najważniejsza sprawa to ze swoimi zgoda. Się dziwią bowiem można by pomyśleć że pora dorosnąć lecz to już mamy za sobą a to że czasem są odpały nie oznacza że jestem dzieckiem. Gdy jest zwała to jest zwała lecz jak zaczynamy poważne tematy to wychodzi kto jest dorosły i nie chodzi tu o dorosłość fizyczną lecz psychiczną a kto jest dzieckiem co ma siano w bani. Prawda boli ? Chyba tylko was. Tak na marginesie: „Nie daj zrobić się w chuj tej …” Ciepło się robi, słońce wychodzi pora trochę tu zmienić kolorystykę powiem że coś tam się kręci poważnego taka duża notka.
Pozdro dla prawdziwych .

~Ghost





Czaj motyw

30 03 2009

Czajcie motyw bo jest niezły.

Normalne małżeństwo i ich rocznica ślubu. Mąż wraca z roboty i siada do kolacji, świece łagodna muzyka itp. Żona przygotowała wszystko, smaczną kolację, miłą atmosferę. Na talerzach szparagi i żona mówi
*Wyjątkowo miękkie te szparagi nieprawdaż ? (na co mąż)
#Nie zauważyłem…
*Ponoć szparagi to afrodyzjak
#Pierwsze słyszę…

Żona widząc brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony męża wpada w furię oblewa go winem i zaczyna krzyczeć na co mąż wyjmuję papierosa mimo że ona nie pozwala mu palić w domu. Zapalił… Ona zapłakana w końcu przychodzi i mówi że przeprasza za ten wybuch podchodzi do niego od tyłu i nagle wyłącza go bowiem to robot….

Dzwoni do firmy z której owego robota zamówiła i mówi że chce nowego „bardziej sportowy model” jak to ona określiła po kilkudziesięciu minutach przychodzi dostawa. Zabierają starego dają nowego. Żona zakłada mu obrączkę i włącza. Uaktywnił się… Jedzą przez chwilę w ciszy po czym mąż mówi:
#Bardzo miękkie te szparagi nieprawdaż ?
*Tak rzeczywiście (odpowiada żona)
#Ponoć szparagi to afrodyzjak wiesz ?
*Tak wiem (odpowiada żona uśmiechając się)
*Może chcesz wina ? (pyta)
#Nie dziękuję jutro idę na wspinaczkę nie mogę…

Mąż wstaje podchodzi do żony masuję jej kark mówi aby się odprężyła po czym ją wyłącza siada na kanapie odpala papierosa, otwiera piwo i ogląda telewizję…

~Ghost





Obietnice

29 03 2009

Ktoś kiedyś powiedział mi, że przyjedzie po mnie o danej godzinie. Stojąc z torbami na ulicy i czekając co chwilę patrząc na zegarek zastanawiałem się czemu tej osoby jeszcze nie ma, lecz w końcu się doczekałem co prawda po półtorej godzinnym spóźnieniu ale się doczekałem takie sytuacje zdarzały się prawie zawsze do dziś jestem zawiedziony bowiem była to osoba od której oczekuje się pewnych zachowań jest ona wzorem przynajmniej powinna być. Niestety nie mam dobrego zdania na temat tego człowieka, rzadko dotrzymywał on danego słowa, nigdy nie można było na niego liczyć.

Od tego czasu minęło już kilka lat a ja powiedziałem sobie, że nigdy nie będę jak ten człowiek ponieważ wiem co czuje osoba, która jest wystawiana: smutek, zażenowanie, niesmak, złość a zarazem niemoc.

Dlatego staram się nie rzucać słów na wiatr nie składam obietnic których nie dotrzymuję takie mam zasady. Jeśli powiedziałem że coś zrobię to to robię nawet jeśli będzie mnie to sporo kosztować i nie chodzi tu pieniądze, taki jestem, staram się dotrzymywać danego słowa.

Wielu ludzi mówi i w zasadzie na tym się wszystko kończy, na pustych słowach mają za nic tego do kogo te słowa kierują, ludzie tacy są przeze mnie traktowani w dokładnie taki sam sposób a nawet gorzej. Tak więc zanim coś powiesz, obiecasz przemyśl to dwa razy…

~Ghost





Smak chwili

28 03 2009

„Dźwięk chwili smak, zapach chwili kształt, pamiętam znam”

Chodzi mi o umiejętność czerpania radości z życia bowiem nie każdy to potrafi. Każdy natomiast potrafi narzekać jakie to życie jest do dupy i jak daje w kość nie dopuszczają do siebie innych myśli . A tu „trzeba umieć kochać życie nawet jak to życie nas nie kocha” ludzie którzy przeżyli wiele ciężkich chwil potrafią doceniać te malutkie z pozoru nic nie znaczące rzeczy. Prawdą jest też, że „życie depcze wyobraźnię” coraz więcej wynaturzeń na tym świecie: pedofilia, adopcja dzieci przez pedałów, ksenofobia, ćpanie i wiele innych lecz mimo wszystko życie jest piękne, kocham moje życie mimo wszystkich rzeczy jakie mnie spotykają i tych złych i tych gorszych niż złe.

Potrafię się cieszyć z rzeczy które dla innych zupełnie nic nie znaczą dzięki czemu doceniam każdą chwilę spędzoną na tym świecie. Co sprawia że mam akurat taki pogląd na życie i otaczający mnie świat ? Nie mam pojęcia i jest mi z tym dobrze. Ważne, że wiem czego chcę i do tego dążę…

~Ghost





Fałsz

27 03 2009

„Mogło być tak dobrze…
…powiedziałeś jednak jedno słowo za dużo”

Na celownik biorę fałsz i obłudę czyli po prostu ludzi. Z której strony się nie spojrzy to widać to zakłamanie, fałsz, obłudę, może nie na pierwszy rzut oka lecz z czasem to wyłazi na wierzch. Dlaczego pytam się sam siebie i nie za bardzo znam na to pytanie odpowiedz to już chyba natura ludzka taka jest. Czasem wszystko wyłazi na powierzchnię w najmniej oczekiwanym momencie po nie wiadomo jakim okresie znajomości a czasem od razu na to nie ma reguły.

Jeżeli chodzi o moją osobę to ja problemów ze zrywaniem kontaktów nie mam. Mam swoje zasady i jeżeli ktoś postępuje w sposób nieodpowiedni to niestety ma pozamiatane. Zasady można naginać ale tylko w wyjątkowych okolicznościach jeżeli ktoś robi mnie w chuja i myśli że tego nie zauważam to jest w błędzie i traci kredyt zaufania bezpowrotnie gratis dostając przydomek „frajer”.

Mam oczy potrafię słuchać i jestem istotą rozumną więc nie myślcie że nie dostrzegam kto jest prawdziwy a kto robi z siebie kretyna/kretynkę myśląc że nie zauważam jacy jesteście naprawdę to widać. Niestety są tacy co myślą że są chuj wie jak dobrzy, myślą że mają przewagę bo przecież oni udają takich super i w porządku. Umiem na szczęście sobie z takimi szujami bez zasad radzić. Zero sentymentów „jak ktoś sra do swego gniazda to bomba atomowa prosto w ryj i kij w dupę trzeba odcinać od siebie kurwy zatrute” miejmy nadzieję że to tylko błąd młodości i z tego wyrosną lecz kto to wie może tym już tak zostaje na zawsze….

~Ghost





Pieniądz

26 03 2009

Kasa, flota, szmal, kapusta, sos, dolce i wiele wiele innych mowa oczywiście o pieniądzach.
Przysłowie mówi, że „pieniądze szczęścia nie dają” lecz czy na pewno ? Wkurwia mnie jak ktoś pierdoli głupoty, że w jego życiu pieniądze nie grają głównej roli i że bez pieniędzy dał by radę.

Mówią zazwyczaj tak ci co nigdy nie mieli problemów finansowych i nie mówię tu o braku siana na piwo albo szlugi, mówię tu o problemach finansowych które sprawiają że nie masz co do garnka włożyć i na obiad wpierdalasz kasze z masłem a od święta coś dobrego ledwo starcza na rachunki, łapiesz się każdej roboty aby wiązać koniec z końcem.

Ten kto to przeżył wie że pieniądze to bardzo wiele to spokój ducha, spokój który gwarantuje nam przespane noce, nie musimy się martwić co jutro będzie. W dzisiejszych czasach pogoń za pieniądzem to niestety norma wszyscy zapierdalają aby mieć więcej kasy lecz po co ?
Byle mieć więcej i więcej. Ja osobiście twierdzę że pieniądze dają szczęście w życiu… nie zgodzisz się ?? Podaj argumenty czemu nie ??

Dzięki mamonie możemy w pełni cieszyć się życiem, korzystać ze wszystkich jego aspektów. Pieniądze są po to aby je wydawać robota daje nam tylko możliwość pozyskiwania surowca jakim jest pieniądz i w odpowiedni sposób przetworzenia tego surowca na dobra materialne bądź też duchowe (jedzenie, mieszkanie, samochód, kosmetyki, ubrania…). Siepa pomaga nam tylko realizować nasze potrzeby, marzenia spełniać się w tym popieprzonym świecie kierującym się twardo wykreowanymi stereotypami.

Tak więc jeśli „brak floty ?? to do roboty !!” a nie narzekasz jakie to życie jest ciężkie, jest wielu co mają gorzej. Pieniądze nie są moim celem ale bardzo mi pomagają taka jest prawda i tego się będę trzymać nie zamierzam zgrywać wytresowanych kurew, które twierdzą, że pieniądze to nie wszystko że bardziej od pieniędzy liczy się miłość, przyjaźń itp. przykro mi ale miłością rodziny nie wykarmię, nie opłacę rachunków, nie kupię synowi butów i nie ubiorę go. A prawdziwych przyjaciół poznaje się dopiero w biedzie i z tym się zgodzę i mimo wspaniałych przyjaciół nie można liczyć że ciągle nam będą pomagać wszystko jest do czasu.

Pieniądze są zajebiście ważne, potrzebne bez nich nie było by szczęścia twarda i przykra rzeczywistość…

~Ghost





Wiara

25 03 2009

Wiara a potęga podświadomości.

Wielu ludzi mówi, że są wierzący lecz co to tak naprawdę oznacza ? Twierdzą, że wierzą w boga lecz do kościoła nie chodzą a w domu też się nie modlą lecz oni są „wierzący” i nic ich od tego nie odwiedzie.

Odejdziemy teraz troszkę od tematu bowiem trzeba wyjaśnić czym jest modlitwa. Może nie zauważacie lecz wy „wierzący” modlicie się zawsze o coś, zawsze gdy czegoś chcecie, potrzebujecie wasza modlitwa to nic innego jak prośby o spełnienie potrzeb, marzeń: „abym wyzdrowiał”, „abym zdał” nie ważne o co się modlicie zawsze jest to potrzeba.

Skoro wiemy czym jest modlitwa to przejdziemy teraz do „cudu”.
Cudem jest spełniona modlitwa. Zazwyczaj nasze modlitwy spełniamy my sami czasem nasi bliscy lecz to jest rzadkość. To czy wydarzy się cud zależy tylko od nas i naszej podświadomości bowiem jeśli naprawdę czegoś mocno chcemy i dążymy do zrealizowania celu to ten cel osiągniemy to jest ten nasz „cud”.

Tak więc prawie doszliśmy do końca. Zadajmy sobie jeszcze raz czym jest „wiara” wiemy już że na wiarę składają się takie rzeczy jak „modlitwa” i „cud”. „Wiara” tak naprawdę to nie sławienie jakichś bożków czy też posążków, nie chodzi tu o kościół, ani inne rzeczy z nim związane „wiara” to tak naprawdę ŚWIADOMA KONTROLA PODŚWIADOMOŚCI. Jeżeli chodzi o religię to jestem Ateistą i teraz was zadziwię bo jestem „wierzący” bowiem „wierzę” w siebie i swoje możliwości nie w boga nie w inne gówna w siebie.

Taka jest prawda i jeżeli „Wierzysz we mnie to i ja wierzę w ciebie…”

~Ghost